Odpowiedź Andrzeja Parkota na "Nie dla wszystkich możliwość uczestniczenia w Biegu Pamięci Dzieci Zamojszczyzny"
21 wrzesień 2011
Umieszczamy odpowiedź Andrzeja Parkota która przyszła na mail redaktor@lozn.org.pl w dniu 15.09.2011.
Tomaszów lubelski 14.09.2011r
Redaktorze artykułu "Nie dla wszystkich możliwość uczestniczenia w Biegu Pamięci Dzieci Zamojszczyzny". Szargasz czyimś nazwiskiem, a nie masz odwagi podpisać się swoim!
Ja niżej podpisany Andrzej Parkot niniejszym oświadczam, że nie mam nic wspólnego z niedopuszczeniem do startu w "Biegu Pokoju..." zawodniczki TUKS Kasi Sikory.
W tej, jak również żadnej innej sprawie, zarówno ja oraz nikt z mojej rodziny nie kontaktował się z Dyrektorem Lizutem lub innymi pracownikami OSiRU Zamość. Uściślając dodam, że nigdy w jakiejkolwiek sprawie żadnego maila do Dyrektora Lizuta nie pisałem ( co bezpodstawnie sugeruje Pan w swoim Artykule ).
Takie insynuacje, oraz inne wyssane z palca pomówienia oczerniające mnie i moją rodzinę w klubowych środkach masowego przekazu są niegodne człowieka, a tym bardziej wychowawcy młodzieży.
Napisał Pan, że MINĄŁ PRAWIE TYDZIEŃ I NIE MA ŻADNEJ ODPOWIEDZI. Ja nie mam informacji, czy Pan Lizut Panu coś pisemnie odpowiadał, natomiast w Mojej obecności na Rynku w Zamościu tłumaczył Panu Ostrykiewiczowi ( członkowi zarządu TUKS ) w obecności Pana Pupca powody niedopuszczenia w tym roku osób niepełnoletnich. Wyraźnie zaznaczył, że rodzina Parkotów z tą decyzja nie ma nic wspólnego. powiedział również, że po mailu od Pana, "dzwonił do Pana Kołcuna i również wszystko wyjaśnił".
W związku z powyższym jestem przekonany, że wie Pan o niesłusznym oczernieniu mnie i mojej rodziny - sądzę nawet, że wiedział Pan o tym od początku, a artykuł miał właśnie taki cel.
W oczerniającym paszkwilu stosuje Pan subiektywną i fałszywą metodę wartościowania zawodniczek (swojej i konkurentki).
Wychwalając "swoją" czyli Kasię Sikorę przytacza Pan i słusznie jej najlepsze osiągnięcia. Ja również chylę czoła przed jej sukcesami, szanuję ją i nigdy złego słowa o niej nie powiedziałem. Lecz pan jako wychowawca i sportowiec powinien wiedzieć, że ideą sportu jest szacunek nie tylko dla zwycięzców - zasługują na niego również pokonani.
Niestety pokazuje Pan swoje prawdziwe oblicze publicznie poniżając Anitę, wyśmiewając jej słaby wynik z Gdańska ( gdzie wystartowała mimo choroby, z podwyższoną temperaturą ). Gdyby miał Pan choć ociupinę honoru i uczciwości to dodał by Pan, że w tym roku w Mistrzostwach Polski w Dusznikach Zdroju - Anita wywalczyła 2 złote i 2 brązowe medale w kat. seniorek,
a jej wynik na 200m był drugim czasem mistrzostw wśród kobiet OPEN.
Faktem jest, że w Biegu Pokoju... nie miała rywalek, więc jechała towarzysko z Panem Janem P. co nie omieszkał Pan również publicznie wytknąć w kolejnym swoim artykule. Artykułu oczywiście nie czytała, lecz przed czwartym etapem życzliwi poinformowali, że nie zapominasz Pan o niej informując publicznie o tym, że do mety dociera za Panem Janem jadącym w "słynnych butach"
Skutecznie zmobilizowana, czwarty etap pojechała szybciej nie wiele ustępując Pańskim najlepszym zawodnikom, a nawet niektórych na mecie ograła.
Jeśli za całkowicie fałszywe oskarżenia wobec mnie i mojej rodziny nie zostanę publicznie przeproszony, podejmę odpowiednie czynności prawne w procesie o zniesławienie i zadośćuczynienie za wyrządzone szkody moralne.
Andrzej Parkot










Proszę czekać...